Walki z Tatarami w latach 1666-1667


Walki z Tatarami w latach 1666-1667

 

Przyczyny odnowienia walk polsko-tatarskich i pierwsza ich faza

 

W roku 1666 nowy hetman zaporoski Piotr Doroszenko poddał się Tatarom i Turkom, a wojska koronne zostały w grudniu rozbite przez Kozaków wspieranych przez odciągniętych od sojuszu z RP Tatarów.

 

Tatarzy z Ordy Krymskiej i Budziackiej (pd. Mołdawia i rejon Białogrodu /Akermanu/ na Ukrainie), podlegli chanom z dynastii Girejów, po okresie wspierania Kozaków Chmielnickiego, w lipcu 1654 roku sprzymierzyli się z Polską. Jan Kazimierz doprowadził wówczas do tego sojuszu, by mieć wsparcie w toku rozpoczynającej się wojny z Moskwą. Przez kolejnych 12 lat, aż do roku 1666, Rzeczpospolita mogła liczyć w trudnych chwilach na posiłki tatarskie (patrz rozdział o wojnie z Moskwą i końcowa część rozdziału o konflikcie polsko-kozackim). 

 

Nieudana wyprawa Jana Kazimierza na Zadnieprze w latach 1663-1664 oraz zamieszanie w Rzeczypospolitej w związku z próbami wprowadzenia elekcji vivente rege spowodowały, że część Tatarów nie widziała już potrzeby utrzymania sojuszu i zaczęła myśleć o zdobyciu Ukrainy dla Chanatu. Na początku 1666 r. wybuchł bunt tatarskiej arystokracji. Ukrainą zainteresował się także wielki wezyr imperium osmańskiego Ahmed Köprülü, na pomoc buntownikom przybyły zatem wojska tureckie. W marcu 1666 r. chan Mehmed IV Girej został obalony, zastąpił go Adil Girej.

 

Tymczasem w  końcu 1666 roku nowy hetman kozacki Piotr Doroszenko poddał się Chanatowi i Turcji. W grudniu tr. Tatarzy, wspólnie z kozakami Doroszenki, rozbili pod Ścianą i Braiłowem w województwie bracławskim 6-tysięczne wojska koronne Sebastiana Machowskiego. Dowódca polski dostał się do tatarskiej niewoli.

 

Wkrótce potem, dnia 30 stycznia 1667 roku, Rzeczpospolita i państwo carów zawarły rozejm w Andruszowie. Był on uwieńczeniem trwających z przerwami przez 19 lat wojen kozackich i wynikłych z nich wojen moskiewskich, które, z przerwą w latach 1656-1658, ciągnęły się od roku 1654. Rzeczpospolita straciła ogromny obszar na wschodzie: ziemię smoleńską na pograniczu Wielkiego Księstwa Litewskiego i Moskwy, siewierską, czernihowską z wojewódzkim Czernihowem, Lewobrzeżną Ukrainę (Zadnieprze) oraz Kijów – zachowując samo województwo kijowskie. Takie osłabienie Rzeczypospolitej upewniło Tatarów i Doroszenkę, a przy tym Stambuł, w przekonaniu o słuszności podjętych kroków. Kozacy i Tatarzy zaczęli szykować się do rozprawy z Koroną, do której wciąż należała zachodnia Ukraina, polityczny cel dla Bachczysaraju i Stambułu. Lojalny Doroszenko nadawał się, na razie, na wiernego gwaranta utrzymania tatarskich i docelowo również tureckich zdobyczy. 

 

Hetman polny koronny Jan Sobieski, opierając się na wynikach pracy swego wywiadu, ostrzegł w czerwcu 1667 roku o grożącym niebezpieczeństwem tatarskim. We wrześniu 1667 roku Tatarzy pod wodzą Krym Gireja (ok. 16-20 tysięcy ludzi) ruszyli na zachód Ukrainy, a z nimi armia kozacka Doroszenki (15 tysięcy). Sobieski zgromadził z trudem, półprywatnymi zaciągami, 15 tysięcy wojska. Uzbroił licznych chłopów zachodnioukraińskich, którzy wobec groźby tatarskiej woleli stanąć przeciw Doroszence.

 

Zręczny taktyk Sobieski podzielił swe siły. Obsadził załogami fortece na przewidywanym szlaku pochodu tatarskiego, po kraju porozrzucał oddziały jazdy dla obrony ludności przed czambułami, a sam z 3 tysiącami żołnierzy stanął pod Kamieńcem Podolskim. Tatarzy wszędzie napotykali opór, ponosząc porażki pod Pomorzanami, Buczaczem i Narajowem. Jedynym miastem, które padło ich ofiarą był Zborów. Kozacy i Tatarzy skoncentrowali wreszcie siły i ruszyli na Lwów. Pod Podhajcami drogę zagrodził im Sobieski. Po 10 dniach ciężkich walk dnia 16 października 1667 r. zawarto rozejm z Tatarami, a 19 października ugodę z Doroszenką, na której mocy Kozacy zostali znów podporządkowani Rzeczypospolitej.

 

Rok 1668 – rok abdykacji Jana Kazimierza – nie przyniósł ważniejszych wydarzeń w relacjach polsko-tatarskich. Na „stepach” Krymu, Dzikich Polach i w Budziaku – a nade wszystko na znękanej Zachodniej Ukrainie – zapanował względny porozejmowy spokój, przerywany mniejszymi starciami i napadami tatarskimi dla zdobycia jasyru i łupów.

 

 (ciąg dalszy relacji polsko-tatarskich – zob. dział „Rzeczpospolita Piastów elekcyjnych 1669-1696”)