Jerzy Sebastian Lubomirski

Michał Kazimierz Pac

Ludwika Maria Gonzaga

Rzeczpospolita w roku 1660

Rokosz Lubomirskiego 1665-1666


Rozkosz Lubomirskiego 1665-1666

 

1. Przyczyny wybuchu rokoszu  

 

Jerzy Sebastian Lubomirski herbu Szreniawa bez Krzyża (20 stycznia 1616 – 31 stycznia 1667 Wrocław), książę (od 1647 r.) z nadania cesarza, ojciec Hieronima Augustyna (ok. 1647 – 1706; polityk doby Jana III Sobieskiego, kawaler maltański, od 1702 hetman wielki koronny) i Stanisława Herakliusza (1642 – 1702; polityk, mecenas sztuki, pisarz, twórca pierwotnego założenia podwarszawskich Łazienek), marszałek wielki i hetman polny koronny, zasłynął jako przywódca rokoszu przeciw planom politycznym króla Jana Kazimierza.

 

Już w 1643 roku, jako marszałek izby poselskiej, Lubomirski był przeciwnikiem planów wojny z Turcją króla Władysława IV. W roku 1650, w toku walk z powstaniem Chmielnickiego, stanął na czele opozycji magnacko-szlacheckiej skierowanej przeciw polityce dworskiej królowej Ludwiki Marii Gonzagi i próbom wzmocnienia władzy monarszej kosztem przywilejów szlachty. Protestował też przeciw projektowi dewaluacji monety polskiej, a nadto pokłócił się z Danielem Żytkowiczem, wysokim urzędnikiem koronnym (insygnatorem). W 1651 przeprosił króla i zwrócił zagarniętą w związku z ww. sporem kopalnię soli „Kunegunda” w Sierszy. Podobno też urazę wobec dworu wywołała niewiasta: Lubomirski zabiegał o rękę wdowy po majętnym Adamie Kazanowskim, a dzięki protekcji królewskiej otrzymał ją Hieronim Radziejowski, znany z czasu „potopu” renegat i osobisty wróg Lubomirskiego. Być może magnat obraził się z innego powodu: ponieważ nie otrzymał od Jana Kazimierza pieczęci wielkiej koronnej (kanclerskiej) po Jerzym Ossolińskim. To są jednak tylko teorie. Główna przyczyna późniejszego konfliktu na szeroką skalę, zakończonego rokoszem lat 1665-1666, to niechęć Lubomirskiego i mas szlacheckich do prób reformowania państwa kosztem samowoli magnacko-szlacheckiej.

 

Wielkie wojny połowy wieku to okres lojalności magnata. Lubomirski walczył przeciw Kozakom i Tatarom pod Piławcami (1648), Zborowem (1649), Beresteczkiem (1651). Odznaczył się w trakcie „potopu” szwedzkiego (1655-1660) i podczas najazdu Rakoczego (1657), stając po stronie Jana Kazimierza. Od 1656 r., obok Stefana Czarnieckiego, był czołowym dowódcą sił koronnych. To Lubomirski z Czarnieckim doprowadzili do otoczenia Szwedów w widłach Wisły i Sanu czy do zwycięstwa pod Warką (1656). W 1657 r. Lubomirski wkroczył do Siedmiogrodu, pustosząc księstwo w odwecie za najazd księcia Jerzego Rakoczego, co spowodowało wycofanie najeźdźcy z Polski. W toku wojny z Rosją (1654-1667) walnie przyczynił się do kapitulacji wojsk moskiewsko-kozackich pod Cudnowem na Ukrainie (1660).

 

Decydujący dla politycznych planów Lubomirskiego był rok 1661. Wówczas, po czterech latach wspierania planów władcy i królowej dotyczących elekcji vivente rege (za życia króla, dla uniknięcia sporów i walk wewnętrznych), magnat zmienił front – przekonany o zagrożeniu złotej wolności szlacheckiej (aurea libertas) i ugruntowaniu dynastycznych rządów Wazów – i został zdecydowanym wrogiem reform ustrojowych chorej już na śmiertelny niedowład i anarchię Rzeczypospolitej. Był bardzo popularny wśród mas szlacheckich oraz wojska, niezwykle wówczas zapalnego i skłonnego do buntów (konfederacje wojskowe były od połowy XVII w. na porządku dziennym) i fakt ten skrzętnie wykorzystywał. W 1662 roku, wskutek nacisków opozycji i Lubomirskiego, król na sejmie musiał uznać elekcję vivente rege za zdradę stanu! Rok 1663 przyniósł okresowe załagodzenie. Początkowo królowa dążyła wręcz do osądzenia i ścięcia magnata, co w realiach polskich, innych niż francuskie i innych także niż krajowe z czasów Samuela Zborowskiego i króla Batorego, byłoby mało realne i wywołało ogromne oburzenie. Król ostatecznie pojednał się z Lubomirskim, doszło także do rozwiązania zawiązanych w 1661 r. dwóch konfederacji nieopłacanego wojska – koronnego Związku Święconego i litewskiego Związku Pobożnego, którego przywódcy w 1662 r. posunęli się do rozstrzelania znanego z czasów „potopu” hetmana polnego litewskiego Wincentego Gosiewskiego. 

 

W roku 1664 konflikt rozgorzał na nowo. Lubomirskiego oddano pod sąd sejmowy, a skład trybunału został ustalony po myśli dworu. Magnata za zdradę stanu skazano na utratę czci (infamia), urzędów i dóbr, co było bezpośrednią przyczyną decyzji o wywołaniu rokoszu – wojny domowej, wojskowego i politycznego buntu przeciw władzy, w odróżnieniu od legalnych nieraz konfederacji traktowanego podówczas jako akt bezprawia. Książę schronił się w habsburskm Wrocławiu (Dolny Śląsk był wtedy częścią imperium cesarskiego). Tam zapewnił sobie zobowiązanie Wiednia, że Leopold I udzieli mu pomocy w planowanej wojnie domowej w Polsce. W tym samym 1665 roku Lubomirski wrócił do kraju i stanął na czele zbrojnych rokoszan.   

 

2. Przebieg rokoszu

 

O militarnym wyniku rokoszu zadecydowały dwie bitwy – pierwsza pod Częstochową (4 września 1665 r.) i druga, znacznie większa, pod Mątwami (13 lipca 1666 r.), obie wygrane przez rokoszan.

 

Rokosz zaczął się od zawiązania na Ukrainie konfederacji wojskowej koronnej przy Lubomirskim, po zerwaniu sejmu zwołanego w celu uchwalenia podatków na opłacenie wojska. Z konfederatami połączył się wracający do kraju magnat. Pierwsze starcie pod Częstochową z dnia 4 września 1665 roku nie wpłynęło zasadniczo na sytuację wojskową w RP. W listopadzie 1665 r. zawarto ugodę pod Polczynem, która wszakże nie rozwiązała problemu. Bratobójcze walki wewnętrzne rozgorzały w następnym 1666 roku, po zerwaniu sejmu, by osiągnąć apogeum w bitwie pod Mątwami nad Notecią, koło Inowrocławia, dnia 13 lipca 1666 r. Była to jedna z najkrwawszych bitew XVII wieku w Polsce (m.in. rokoszanie bezlitośnie wymordowali około dwóch tysięcy osaczonych nad Notecią, poddających się dragonów króla). Po stronie Jana Kazimierza wystąpił wtedy młody Jan Sobieski, ale nie odznaczył się jako wybitny dowódca – wprost przeciwnie, przyczynił się do klęski króla (m. in. wskutek błędów Sobieskiego król wykorzystał tylko 5 spośród 17 tysięcy żołnierzy, a straty wyniosły aż 2,7 tysiąca ludzi, w tym większość wyrżniętych bez walki dragonów). Militarny sukces rokoszan nie doprowadził jednak do triumfu politycznego. Zwycięski Lubomirski (miał tylko ok. 11 tysięcy żołnierzy, ale skutecznie ich użył) w końcu ukorzył się przed królem, po zawarciu ugody w Łęgocicach (31 lipca 1666 r.) i zgodnie z obietnicą udał się na emigrację na Dolny Śląsk, gdzie wkrótce zmarł (31 stycznia 1667 r. we Wrocławiu).

 

3. Skutki rokoszu

 

Rokosz Lubomirskiego potwierdził, że II połowa XVII wieku to początek głębokiego upadku Rzeczypospolitej, targanej nie tylko wyniszczającymi wojnami i konfliktami społecznymi, nie tylko osłabionej gospodarczo, ale także zdemoralizowanej, przeżartej polityczną anarchią, bezprawiem i warcholską samowolą szlachecko-magnacką, często graniczącą ze zdradą stanu.

 

Śmierć Lubomirskiego przecięła pasmo intryg, czy – mówiąc wprost – knowań ocierających się o zdradę stanu. Magnat paktował z cesarzem i elektorem Brandenburgii, myślał o częściowym rozbiorze kraju w zamian za zewnętrzną pomoc. Pertraktował też z Moskwą. Rokosz uzmysłowił – niestety tylko nielicznym obserwatorom – tragiczny stan spraw publicznych w Rzeczypospolitej. W roku śmierci rokoszanina, w 1667, zmarła królowa Ludwika Maria, sojusznik Jana Kazimierza w próbach naprawy państwa. Nie dziwota, że skrajnie zniechęcony monarcha, przewidujący zresztą trafnie smutną przyszłość Rzeczypospolitej, abdykował 16 września 1668 roku i wyjechał do Francji, gdzie zakończył życie w klasztorze.