Potop szwedzki 1655-1660


„Potop” szwedzki 1655-1660 (I wojna północna)

 

1. Przyczyny najazdu szwedzkiego w roku 1655

Główną przyczyną powtarzających się od początku stulecia wojen ze Szwedami był konflikt polskiej linii dynastycznej Wazów z Wazami szwedzkimi i ich następcami Wittelsbachami, spowodowany faktem, że Wazowie polscy od elekcji Zygmunta III w 1587 roku oficjalnie tytułowali się królami „Szwedów, Gotów i Wandalów”.

 

Zygmunt III Waza, wybrany na króla Polski i wielkiego księcia litewskiego w 1587 r., był synem Katarzyny Jagiellonki, siostry Zygmunta Augusta, i Jana III, króla Szwecji. Jan III Waza był katolikiem, co spowodowało pozbawienie jego i jego potomstwa prawa dziedziczenia tronu luterańskiej Szwecji i wieloletnie wojny polsko-szwedzkie. Pierwsza wybuchła już w 1598 r., gdy Zygmunt III próbował rozwiązać konflikt na terytorium szwedzkim i pokonać swego stryja Karola Sudermańskiego, zdaniem polskiego Wazy uzurpatora na sztokholmskim tronie. W zasadzie można przyjąć, że wojna polsko szwedzka trwała odtąd stale przez 62 lata, do końca „potopu” (pokój w Oliwie 3 maja 1660 r.), gdyż konflikt jedynie przygasał, by wybuchać od nowa.

 

Pierwszy etap – wyprawa z 1598 r. – zakończył się niepowodzeniem strony polskiej. Drugi – wojna z lat 1600-1605 – dała Polakom spory sukces w postaci zwycięstwa pod Kircholmem koło Rygi w dniu 27 września 1605 r., gdzie hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz z husarią rozbił liczniejszą armię szwedzką. Trzecie starcie nastąpiło 4 lipca 1610 r. pod Kłuszynem, kiedy w trakcie polskiej wyprawy na osłabioną „Wielką Smutą” Moskwę Szwedzi wraz z Rosjanami próbowali bez skutku powstrzymać hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Czwarte – w latach 1617-1622, gdy Szwedzi wykorzystali zaangażowanie Rzeczypospolitej w walkach z Turcją w hospodarstwie Mołdawii (Cecora 1620, Chocim 1621) oraz nierozwiązany wciąż spór z Moskwą (rozejm w Dywilinie w 1618 r. nie zakończył dynastycznego konfliktu z familią carów Romanowych, tlącego się aż do „wiecznego” pokoju w Polanowie w 1634 r.). Wtedy to Sztokholm odebrał Rzeczypospolitej znaczną część pn. Inflant.

 

Piąta i największa odsłona walk polsko-szwedzkich przed „potopem”, często określana mianem „małego potopu”, to lata 1626-1629, czyli inwazja szwedzka na polskie Prusy Królewskie, dokonana w toku wojny trzydziestoletniej (1618-1648) – która w ten sposób na trzy lata wciągnęła neutralną Rzeczpospolitą w swą orbitę. Król Gustaw Adolf zablokował flotą Gdańsk (Polacy pokonali jednak przeciwnika w bitwie morskiej pod Oliwą w 1627 r.), doszło też do walk lądowych (m.in. bitwa pod Trzcianą w 1629 r. wygrana przez Polaków). Rozejm w Altmarku (Stary Targ, 1629 r.) pozostawił przy Szwecji porty pruskie z wyjątkiem Pucka, Gdańska i Królewca oraz Inflanty na północ od Dźwiny. Szwedom wolno było też pobierać cło z polskiego handlu wiślanego idącego przez Gdańsk.

 

Rozejm ugruntowano za następcy Zygmunta III i jego starszego syna Władysława IV, w 1635 r. w Stumsdorfie (Sztumska Wieś). Nowy układ był korzystny dla Polski. Szwedzi zatrzymali pn. część Inflant, ale zrezygnowali z ceł pobieranych pod Gdańskiem, oddali księciu pruskiemu, lennikowi Warszawy, awanport w Piławie pod Królewcem, obiecali oddać zagarniętą polską flotę oraz wycofali załogi z integralnie należących do Polski, choć autonomicznych Prus Królewskich. Król Władysław IV zrezygnował – tylko na pokaz – z roszczeń do tronu w Sztokholmie. Rozejm zawarto na lat 26. Tyle jednak czasu nie trwał kruchy pokój, zresztą Władysław IV znów zaczął używać tytułu „króla Szwedów, Gotów i Wandalów”, a od 1648 czynił to jego młodszy przyrodni brat i następca, Jan II Kazimierz.

 

 

2. Pierwsza faza wojny do końca 1655 roku: wkroczenie Szwedów 21 lipca – Ujście 25 lipca – poddanie się Radziwiłłów – konfederacja wierzbołowska 23 sierpnia – upadek Warszawy 8 września – upadek Krakowa 19 października – ugoda kiejdańska 20 października – Jasna Góra 18 listopada/27 grudnia – powrót Jana Kazimierza 18 grudnia – konfederacja tyszowiecka 29 grudnia

 

Nowy król Szwecji Karol X Gustaw z niemieckiej dynastii Wittelsbachów, od 1652 książę Zweibrücken-Kleeburg, który po abdykacji niezamężnej królowej Krystyny Wazówny, córki poległego w wojnie trzydziestoletniej Gustawa Adolfa i swej kuzynki, przejął w 1654 r. tron w Sztokholmie, parł do zerwania rozejmu ze Stumsdorfu pod byle pretekstem – by opanować tereny Rzeczypospolitej i zamienić Bałtyk w „wewnętrzne jezioro szwedzkie” (walka o tzw. Dominium Maris Baltici).

 

Pretekstem do ataku, prócz pretensji Jana Kazimierza do tronu szwedzkiego, była „prośba o pomoc” skrzywdzonego rzekomo przez króla magnata wielkopolskiego Hieronima Radziejowskiego. Armia szwedzka pod wodzą Arvida Wittenberga wkroczyła do Wielkopolski ze szwedzkiej części Pomorza (w rękach szwedzkich był wówczas m.in. Szczecin) w dniu 21 lipca 1655 r. Inny możnowładca z Wielkopolski Krzysztof Opaliński także zdradził (magnateria z tej prowincji, podobnie jak z Litwy, była często skłócona z warszawskim dworem i podatna na konszachty z Brandenburgią czy Szwecją). Cztery dni później, 25 lipca, wojska koronne skapitulowały pod Ujściem niedaleko Piły, a Karol X Gustaw został uznany w Wielkopolsce za króla polskiego. Wkrótce na stronę szwedzką przeszła znaczna część magnaterii i szlachty oraz wojska, niezadowolona z rządów Jana Kazimierza. W sierpniu pod protektorat szwedzki poddali się dwaj potężni magnaci litewscy – Janusz i Bogusław Radziwiłłowie. Wojska szwedzkie w szybkim tempie podporządkowały sobie zachodnie połacie Rzeczypospolitej.

 

Dnia 23 sierpnia w Wierzbołowie na Litwie zbuntowane przeciw Radziwiłłom oddziały litewskie zawiązały konfederację, opowiadając się po stronie Jana Kazimierza. We wrześniu 1655 r. w Wielkopolsce rozpoczęły się działania partyzanckie przeciwko Szwedom, organizowane przez drobną szlachtę, a często z udziałem chłopskim. Takie działania staną się typowe dla późniejszej fazy wojny. Warszawa została zdobyta przez Szwedów 8 września. Wkrótce potem król z częścią senatorów schronił się w Głogówku na Opolszczyźnie, która w tym czasie przejściowo do niego należała. Kraków upadł dnia 19 października. W dniu 20 października w Kiejdanach Janusz Radziwiłł podpisał z Magnusem de la Gardie, szwedzkim dowódcą wojsk zajmujących Litwę, ugodę o zerwaniu unii z Koroną Polską i zawiązaniu podobnej ze Szwecją.

 

W listopadzie 1655 r. król wydał z Głogówka uniwersał wzywający wszystkich mieszkańców RP do walki ze Szwedami. Tymczasem 13 listopada tr. obaj hetmani koronni – wielki Stanisław Rewera Potocki i polny Stanisław Lanckoroński – skapitulowali przed najeźdźcami.

 

Od 18 listopada 1655 roku Szwedzi bezskutecznie oblegali klasztor paulinów na Jasnej Górze w Częstochowie. To mało istotne militarnie wydarzenie nabrało ogromnego znaczenia moralnego, podtrzymując wolę walki z coraz bardziej brutalnym, łupiącym kraj i palącym miasteczka i wsie agresorem. Oblegający musieli odstąpić od klasztoru w dniu 27 grudnia tr. Karol X Gustaw, który zajął w grudniu Prusy Królewskie, nie zdobył silnie ufortyfikowanego Gdańska, co dodatkowo podkopało wiarę wielu zwolenników Wittelsbacha w niezwyciężoną siłę armii szwedzkiej. W tej sytuacji 18 grudnia Jan Kazimierz wyruszył z Głogówka do Polski, prowadzony przez ówczesnego kasztelana kijowskiego, a wkrótce regimentarza – Stefana Czarnieckiego. Koniec roku 1655 to dwa ważne wydarzenia, przełomowe dla lat „potopu”. W oblężonym przez zwolenników Jana Kazimierza Tykocinie umarł Janusz Radziwiłł (12 grudnia), a wkrótce zamek wpadł w ręce oblegających. Z kolei dnia 29 grudnia w Tyszowcach hetmani koronni – wielki Stanisław Rewera Potocki i polny Stanisław Lanckoroński –

zawiązali konfederację wojskową (konfederacja tyszowiecka) w obronie powracającego króla.

 

 

3. Druga faza wojny w 1656 roku: traktat szwedzko-brandenburski 16 stycznia – Gołąb 18 lutego – śluby lwowskie 1 kwietnia – Warka 7 kwietnia – Warszawa 28-30 czerwca – Prostki 8 października – traktat rozbiorowy w Radnot 6 grudnia

    

Rok 1656 nie przyniósł przełomu w zmaganiach ze Szwedami, a dodatkowym problemem stało się przejście elektora Brandenburgii i zarazem lennika polskiego z terenu Księstwa Pruskiego na stronę Karola X Gustawa. Rok zakończył się próbą rozbioru RP przez Szwedów i ich doraźnych aliantów.

 

Dnia 16 stycznia Karol X Gustaw i elektor brandenburski i książę pruski Fryderyk Wilhelm zawarli traktat poddający lenno pruskie (Prusy Książęce) Szwecji i włączający do Księstwa Pruskiego polską Warmię. Tymczasem cztery dni później (20 stycznia) w Łańcucie zawiązała się kolejna konfederacja przy boku Jana Kazimierza.

 

Luty przyniósł porażkę Stefana Czarnieckiego w bitwie pod Gołębiem (18 lutego), lecz wojska polskie nie zostały rozbite. Także w lutym Karol X Gustaw oblegał Zamość i Przemyśl, lecz ich nie zdobył, po czym wycofał się z wojskiem na północ.

 

W marcu 1656 r. w widłach Wisły i Sanu armia szwedzka została oskrzydlona przez wojska polsko-litewskie. Było to pierwsze duże niepowodzenie militarne Szwedów.

 

Kwiecień rozpoczęły tzw. śluby lwowskie Jana Kazimierza (1 kwietnia 1656 r.) – ogłoszenie Matki Boskiej Królową Korony Polskiej (w związku z rolą – jak powszechnie wierzono – cudownego obrazu na Jasnej Górze w uratowaniu klasztoru). Przy tej okazji król obiecał poprawić los chłopów i mieszczan oraz wypędzenie arian, których – jak i często luteran czy kalwinów – obwiniano o konszachty ze Szwedami na zgubę katolicyzmu. Siódmego kwietnia 1656 r. w bitwie pod Warką nad Pilicą regimentarz Stefan Czarniecki i Jerzy Lubomirski pokonali wojska szwedzkie idące na pomoc oblężonym nad Sanem głównym siłom Karola X Gustawa. Wydostawszy się w kwietniu z oblężenia, Szwedzi ruszyli na północ, próbując ponownie i bez skutku zdobyć Gdańsk, bardzo silnie i nowocześnie ufortyfikowane systemem bastionowym największe miasto i port handlowy RP (ok. 55-70 tys. mieszkańców). Mimo samodzielności politycznej i niemieckojęzyczności większości mieszczan, w dodatku w przeważającej masie luterańskich, zamożne Miasto Królewsko-Polskie, jak je zwano, trwało wiernie przy Rzeczypospolitej – choć nieraz było w konflikcie z jej królami i prawem. Kolejnym kwietniowym niepowodzeniem Szwedów była utrata Lublina, odbitego przez nowego (od marca) hetmana wielkiego litewskiego i wojewodę wileńskiego Pawła Jana Sapiehę. Późną wiosną regimentarz Czarniecki toczył walki ze Szwedami w Wielkopolsce i na Pomorzu Gdańskim.

 

W dniu 25 czerwca 1656 r. miał miejsce kolejny układ szwedzko-brandenburski. Przewidywał przyłączenie do podporządkowanych Sztokholmowi Prus Książęcych województw poznańskiego, kaliskiego, łęczyckiego i sieradzkiego. Nie doszło jednak, w wojennym chaosie, do prób jego realizacji. Dnia 1 lipca szwedzki feldmarszałek Arvid Wittenberg musiał skapitulować i oddać Polakom Warszawę. Toczona tuż przed tym faktem bitwa pod Warszawą (na prawym brzegu Wisły na północ od Pragi), w dniach 28-30 czerwca, zakończyła się porażką wojsk RP, walczących przeciw Szwedom i Brandenburczykom. Mimo to szwedzka załoga Warszawy nie była w stanie utrzymać zdobytego we wrześniu 1655 r. miasta.

 

Wczesna jesień 1656 r. przyniosła sukces hetmana polnego litewskiego Wincentego Aleksandra Korwin-Gosiewskiego pod Prostkami koło Ełku w Prusach Książęcych (8 października), po którym, pokonawszy siły szwedzko-brandenburskie, wpuścił do Księstwa Pruskiego sojuszniczych Tatarów Subchana Ghazi agi. Tatarzy okrutnie spustoszyli mazurską część Prus, a ich luterańska, pochodząca z Mazowsza ludność odwróciła się po tym akcie od Polski. Wypad miał być w założeniu zemstą na elektorze brandenburskim i zarazem księciu pruskim za wiarołomstwo i sojusz z agresorem, lecz spowodował więcej zła niż politycznych korzyści. Dnia 22 października 1656 r. Gosiewski poniósł porażkę pod Filipowem nad Rospudą na Suwalszczyźnie, co zniwelowało dodatkowo, prócz decyzji o wysłaniu Tatarów, efekty zwycięstwa pod Prostkami. Pod Prostkami dostał się do tatarskiej niewoli książę Bogusław Radziwiłł, stronnik szwedzko-brandenburski, lecz wkrótce, być może wskutek działań Gosiewskiego a nawet króla, został uwolniony.

 

Dnia 12 listopada Jan Kazimierz uroczyście wjechał do Gdańska, dziękując miastu za postawę.

 

Rok zakończyło złowróżbne wydarzenie. Dnia 6 grudnia w Radnot Szwecja, Brandenburgia, Siedmiogród, a także Bogusław Radziwiłł i Bohdan Chmielnicki podpisali traktat przewidujący rozbiór Rzeczypospolitej między sygnatariuszy. Nie doszło jednak do jego realizacji wskutek ogólnego wojennego chaosu. Również w grudniu doszło do mordów na protestantach i ludności żydowskiej w Lesznie w Wielkopolsce, a przyczyną (prawdziwą tylko w przypadku protestantów) było wspieranie Szwedów. Przy tej okazji upadła tamtejsza gmina braci czeskich, zbliżonych religijnie do polskich arian – także często oskarżanych o zdradę.

 

 

4. Przełomowy rok 1657, początek załamywania się szwedzkich planów: najazd Rakoczego styczeń 1657 – kapitulacja Siedmiogrodzian pod Międzybożem 25 lipca – kapitulacja Szwedów w Krakowie sierpień – traktaty welawsko-bydgoskie 9 września/6 listopada

 

Mimo niekorzystnych wydarzeń jak najazd księcia siedmiogrodzkiego Jerzego II Rakoczego czy traktaty welawsko-bydgoskie sankcjonujące utratę na rzecz Brandenburgii Prus Książęcych, rok 1657 przyniósł serię niepowodzeń Karola X Gustawa i jego aliantów, co utorowało drogę do odparcia najazdu.

 

Armia Jerzego II Rakoczego, księcia Siedmiogrodu, wsparta przez siły hospodara mołdawskiego, wołoskiego i Kozaków zaporoskich (łącznie ponad 30 tys. ludzi, w tym 25 tys. z Siedmiogrodu) wkroczyła do RP w styczniu 1657 roku przez Karpaty, kierując się na Lwów i Lubelszczyznę.

 

W maju (27) Jan Kazimierz i następca tronu Austrii Leopold Habsburg zawarli układ przewidujący objęcie tronu polskiego po śmierci Wazy przez przyszłego cesarza – w zamian za pomoc wojskową przeciw Szwedom. Brześć Litewski i Warszawa wpadają ponownie (na pewien czas) w ręce wojsk szwedzko-siedmiogrodzkich.

 

W czerwcu król Szwecji dowiedział się o wypowiedzeniu mu wojny przez Danię (16 czerwca) i wycofał się na północ RP. W tym czasie Jerzy Lubomirski odwetowo najechał Siedmiogród, a Rakoczy opuścił Warszawę.

 

Lipiec 1657 roku przyniósł sojusz polsko-duński skierowany przeciw Szwecji. W dniu 25 lipca tymczasem pod  Międzybożem skapitulował otoczony przez siły polskie Jerzy II Rakoczy, a w sierpniu Szwedzi musieli poddać się w Krakowie i opuścić miasto.

 

Jesień 1657 r. to znów niekorzystne wydarzenie polityczne – wymuszone sytuacją traktaty w Welawie (9 września) i Bydgoszczy (6 listopada). Strona polsko-litewska, za pośrednictwem dyplomacji habsburskiej (wytrawny poseł Franz Lisola), musiała usankcjonować status quo: utratę lenna pruskiego na rzecz elektora Brandenburgii Fryderyka Wilhelma. Prusy Książęce stały się częścią państwa brandenbursko-pruskiego rządzonego z Berlina przez dynastię Hohenzollernów, formalnie tylko w części brandenburskiej podlegającą cesarzowi w Wiedniu, faktycznie niezależną. Zapowiadało to poważne kłopoty dla RP w przyszłości, gdyż polskie Pomorze Gdańskie stało się korytarzem oddzielającym dwie części coraz silniejszego państwa, z którego w 1701 roku zrodzi się Królestwo Prus.     

 

 

5. Ostatni okres „potopu” 1658-1660 i bilans pięcioletniej wojny

 

Lata przewagi polsko-litewskiej to czas wyprawy Czarnieckiego do Danii i udział w walce tego państwa ze Szwecją w latach 1658-1659, wyzwolenie większości terytorium RP w 1659 roku i wreszcie rozmowy pokojowe w Oliwie w roku 1660, kończące „potop” szwedzki.

 

W latach 1658-1659 Stefan Czarniecki walczył z wojskiem koronnym po stronie duńskiej na terenie Danii, przyczyniając się do dalszego osłabienia Szwedów. W przeciągu 1659 roku wyzwolono praktycznie całe zajęte przez Szwedów terytorium, z wyjątkiem Malborka i Elbląga. Pokój oliwski z 3 maja 1660 roku zakończył wojnę. Jan Kazimierz dożywotnio zatrzymał tytuł króla szwedzkiego (nie miało to praktycznie żadnego znaczenia), a polskie Inflanty przeszły w posiadanie Szwecji. Kraj był jednak zrujnowany, bardziej niż w wyniku jakichkolwiek innych walk (toczyła się już wtedy wojna z Moskwą, a Ukraina była spustoszona po powstaniu Bohdana Chmielnickiego). „Potop” szwedzki wraz z wojną moskiewską i kozacką miał tragiczny wymiar  wojenny, ekonomiczny i społeczny. Po tak ogromnych spustoszeniach Rzeczpospolita miała już nigdy nie odzyskać dawnej pozycji. Zaczął się długotrwały, przerywany krótkimi okresami powodzenia, zmierzch państwa polsko-litewskiego, zakończony rozbiorami w latach 1772, 1793 i 1795.