Wojna z Moskwą w latach 1654-1667


Wojna z Moskwą w latach 1654-1667

  

1. Przyczyny wybuchu wojny

 

Można tu wyróżnić dwie przyczyny – zadawniony konflikt obu państw o prymat w Europie Wschodniej oraz pretekst do wznowienia walk, po który tym razem sięgnęła Moskwa.

Pierwsza z ww. przyczyn miała charakter zasadniczy, fundamentalny. Chodziło o trwającą od XVI stulecia przewagę Rzeczypospolitej Obojga Narodów (a wcześniej, już od XIV wieku – związanej z Polską Litwy) nad państwem carów. Moskwa wielokrotnie przegrywała rywalizację z państwem polsko-litewskim o prymat w Europie Wschodniej. Rywalizację tę, licząc tylko od schyłku XVI wieku, znaczyły wojny z czasów Stefana Batorego, głęboki upadek Rosji na przełomie XVI i XVII stulecia (Wielka Smuta i kolejne tzw. Dymitriady), pretensje polskie do korony carów, zajęcie Moskwy przez Polaków po bitwie pod Kłuszynem (4 lipca 1610), powstanie przeciw załodze polskiej Kremla pod wodzą kniazia Dymitra Pożarskiego i mieszczanina Kuźmy Minina (kapitulacja Polaków 4 listopada 1612), powstanie nowej dynastii Romanowych (1613-1917) z pierwszym carem Michałem, wreszcie potwierdzenie polsko-litewskiej przewagi niekorzystnymi dla Moskwy traktatami – rozejmem w Dywilinie (11 grudnia 1618) i pokojem „wieczystym” w Polanowie (14 czerwca 1634), które zachowały przy RON Smoleńsk, Nowogród Siewierski i Czernihów wraz z otaczającymi je ziemiami. Rosja rezygnowała z pretensji do Inflant, zobowiązała się zapłacić 200 tysięcy rubli w srebrze tytułem kosztów wojny, zaś Władysław IV zrzekał się tytułu cara moskiewskiego. Druga przyczyna miała charakter typowo pretekstowy, dając Moskwie okazję do odegrania się na Rzeczypospolitej. Było nią odwołanie się Bohdana Chmielnickiego do pomocy rosyjskiej na radzie kozackiej w Perejasławiu (18 stycznia 1654). Wcześniej, w październiku 1653 r., sobór ziemski w Moskwie powziął uchwałę o przyłączeniu Ukrainy do Rosji. Uchwałę taką podjęto po raz pierwszy już w 1651 roku, w roku bitwy pod Beresteczkiem, lecz jej wtedy nie ogłoszono, czekając na wynik zmagań polsko-ukraińsko-tatarskich. Perejasław stał się przysłowiową iskrą, która rozpaliła od nowa pożar wojny polsko-rosyjskiej.   

 

2. Pierwsza faza walk 1654 – 1656

Pierwszy etap walk w latach 1654-1656 charakteryzował się dużą intensywnością starć, ale po początkowych sukcesach rosyjsko-kozackich w kampaniach lat 1654 i 1655 druga połowa tr. przyniosła, dzięki sojuszowi RP z Chanatem Krymskim, znaczne sukcesy. W roku 1656 zawarto rozejm pozwalający stronie polsko-litewskiej skupić się na walkach ze Szwedami w centrum i na zachodzie państwa. 

Rok 1654 zaczął się dla Rzeczypospolitej fatalnie. Dnia 18 stycznia na wielkiej radzie w Perejasławiu Kozacy z Bohdanem Chmielnickim na czele poddali Ukrainę carowi moskiewskiemu Aleksemu Michajłowiczowi Romanowowi. Wczesnym latem1654 roku trzy armie rosyjskie, samego cara, a także Wasyla Szeremietiewa i Aleksego Trubeckiego, wkroczyły na obszar Wielkiego Księstwa Litewskiego i Ukrainy. Wojska Szeremietiewa obległy potężnie ufortyfikowany Smoleńsk i zdobyły Połock (30 czerwca). Równocześnie armia kozacka pod wodzą Iwana Zołotareńki – mianowanego wodzem wyprawy przez Bohdana Chmielnickiego – wkroczyła na Litwę. Inne siły kozackie i rosyjskie operowały na Ukrainie. Wkrótce najeźdźcy stanęli pod Lwowem. Stronie polskiej udało się jedynie odciągnąć od groźnego aliansu Tatarów i w lipcu 1654 r. zawrzeć z Chanatem Krymskim rządzonym przez dynastię Girejów (chan Mehmed IV Girej) wymierzony przeciwko Kozakom i Moskwie sojusz, który, jak się okazało, przetrwał do 1666 roku, wielokrotnie przyczyniając się do zwycięstwa nad siłami rosyjsko-ukraińskimi. Dnia 22 lipca 1654 r. armia Trubeckiego zajęła Mścisław w Wielkim Księstwie Litewskim (ob. Białoruś). Z kolei w dniu 12 sierpnia 1654 r. wojska litewskie pod wodzą hetmana wielkiego litewskiego Janusza Radziwiłła pokonały siły moskiewskie pod Szkłowem (ob. Białoruś), a 24 sierpnia same zostały pokonane pod Szepielewiczami (ob. jw.). Jesienią 1654 r. na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego (gł. obszar ob. Białorusi) uformowały się liczne oddziały partyzanckie, atakujące pomniejsze jednostki czy zaplecze sił moskiewskich. We wrześniu padł oblężony od czerwca Smoleńsk, a w listopadzie – Witebsk. Było to ostatnie ważniejsze starcie kampanii 1654 roku.   

Początek roku 1655 przyniósł zwycięstwo połączonych sił polsko-tatarskich nad Moskwą i Kozakami w pięciodniowej bitwie pod Ochmatowem na Ukrainie (29 stycznia – 2 lutego 1655 r.). Jednak na Litwie działo się gorzej. Po wznowieniu walk na tym froncie (rosyjska ofensywa kniazia Iwana Chowańskiego) w lipcu 1655 r. padł Mińsk, a w sierpniu stołeczne Wilno, w którym Rosjanie urządzili rzeź mieszkańców. Jesienią wspierający Moskwę Kozacy zajęli Lublin i doszli aż do linii Wisły, do Kazimierza Dolnego i Puław. Dzięki pomocy Tatarów Polakom udało się odeprzeć agresorów, a w bitwie pod Jezierną w końcu października 1655 r. wojska polsko-tatarskie pokonały Kozaków dowodzonych przez samego Bohdana Chmielnickiego. Po bitwie przywrócono formalnie zwierzchnictwo Korony i króla Jana Kazimierza nad Zaporożcami oraz zobowiązano ich do wspierania Rzeczypospolitej w wojnie z Moskwą i ze Szwedami, którzy od lata 1655 r. pustoszyli zachodnie połacie państwa polsko-litewskiego.

Rok 1656 przyniósł mniej istotne, choć uciążliwe walki, zakończone polsko-rosyjskim rozejmem w Niemieży w dniu 3 listopada. Granicę między Rzeczpospolitą a Moskwą ustalono na podstawie wojennego status quo (aktualny przebieg linii frontu, ze stratami na rzecz Rosji w porównaniu z pokojem w Polanowie z 1634 r.). Następny 1657 rok, zgodnie z warunkami rozejmu, nie przyniósł żadnych starć między stroną polsko-litewską a moskiewsko-kozacką, jeśli nie liczyć wydarzeń w ramach samego konfliktu polsko-ukraińskiego (zob. rozdział o powstaniu Chmielnickiego).

 

3. Druga faza walk 1658 – 1659

Rozejmem w Niemieży z dnia 3 listopada 1656 roku zawieszono działania na wszystkich frontach wojny polsko-moskiewskiej. Kiedy tylko Polacy i Litwini uporali się z najtrudniejszą fazą najazdu szwedzkiego, a Karol X Gustaw opuścił RP, by walczyć w Danii, wojna na wschodzie rozgorzała od nowa.

Sejm RP w roku 1658 ogłosił Aleksego Michajłowicza Romanowa królem polskim, stawiając niemożliwy do spełnienia warunek: przejście cara na katolicyzm. Było oczywiste po tej swoistej prowokacji, że rozejm zostanie zerwany. W październiku 1658 r. pod Werkami (ob. pn. przemieście Wilna) wojska moskiewskie pokonały armię litewską, co dało początek nowej fazie wojny. Tr. zawarto polsko-kozacką ugodę w Hadziaczu (zob. rozdział o powstaniu Chmielnickiego i dalszych relacjach polsko-kozackich), co miało istotny wpływ na przebieg działań, gdyż Kozacy zaporoscy na pewien czas przeszli na stronę polską.

Rok 1659 przyniósł wznowienie walk na dużą skalę. W dniach 7-8 lipca armia zaporoska hetmana Iwana Wyhowskiego, wsparta przez wojska koronne RP i Tatarów, pokonała armię moskiewską w bitwie pod Konotopem na Ukrainie. W październiku w Perejasławiu odnowiono jednak ugodę między Moskwą a Zaporożcami, po wcześniejszym buncie przeciw Wyhowskiemu i objęciu władzy hetmańskiej przez Jerzego Chmielnickiego, syna Bohdana. Tym razem poważnie ograniczono autonomię Ukrainy w ramach państwa rosyjskiego. To oczywiście oddaliło perspektywę pokoju polsko-rosyjskiego. W grudniu 1658 r. wojska kniazia Iwana Chowańskiego, krwawo pustosząc zajmowane tereny, zdobyły Grodno, jedno z sejmowych miast Rzeczypospolitej.

 

4. Przełomowy rok 1660 i okres przewagi polsko-litewskiej 1661-1666

Kolejny 1660 rok przyniósł liczne starcia na froncie polsko-kozacko-rosyjskim i miał charakter przełomowy. Potem nastąpiły lata przewagi strony polsko-litewskiej.

W styczniu Iwan Chowański zajął Brześć Litewski, a wiosną na Ukrainę wkroczyła druga armia moskiewska pod wodzą kniazia Wasyla Szeremietiewa. Po stronie rosyjskiej walczyły też nadal posiłki zaporoskie. W dniu 27 czerwca pod Połonką (ob. Białoruś) hetman wielki litewski Paweł Sapieha i drugi bohater walk ze Szwedami Stefan Czarniecki pobili armię Chowańskiego. Z kolei 14 września armia ta została pokonana przez wojska koronne, dowodzone przez hetmanów wielkiego Stanisława Rewerę Potockiego i polnego Jerzego Lubomirskiego – przyszłego rokoszanina, w batalii pod Lubartowem na Ukrainie. Wkrótce potem, w dniu 7 października pod Słobodyszczami, hetman polny koronny Jerzy Lubomirski rozbił Kozaków idących na odsiecz okrążonym pod Cudnowem (Ukraina) Rosjanom. Dzień później, 8 października, Rosjanie ponieśli też klęskę na Litwie nad rzeką Basią koło Mohylewa (ob. Białoruś). W dniu 17 października zawarto ugodę polsko-kozacką na warunkach zbliżonych do tej z Hadziacza, by odciągnąć stronę ukraińską od wspierania Moskwy. Niedługo potem – 3 listopada 1660 roku – armia koronna pod wodzą obu hetmanów, wielkiego Rewery Potockiego i polnego Lubomirskiego, a wspierana przez Tatarów, rozbiła siły kniazia Wasyla Szeremietiewa oblężone pod Cudnowem na Ukrainie, a jeńców rosyjskich Polacy... wydali tatarskim ordyńcom w jasyr. Wojna bywała bezwzględna z obu stron, a gwałty Chowańskiego na Litwie pamiętano doskonale i na Ukrainie. Wydarzenia te doprowadziły do wybuchu wojny domowej między Kozakami Prawobrzeżnej (propolskiej) i Lewobrzeżnej (promoskiewskiej) Ukrainy. Kampania cudnowska, dzięki której mówiono powszechnie w RP o annus mirabilis, „cudownym” roku Cudnowa – paralele z rokiem 1920 są tu równie oczywiste, jak gra słów – zakończyła całą kampanię roku 1660 i wprowadziła wojnę z Rosją w fazę schyłkową.

Rok 1661. Pierwszego lutego w Mohylewie wybuchło powstanie mieszczan przeciw załodze rosyjskiej, którą usunięto z miasta. Potem doszło do innych podobnych wystąpień na ob. Białorusi (W. Ks. Litewskie). Tymczasem nieopłacone wojska koronne zawiązały konfederację zwaną Związkiem Święconym (lipiec), a litewskie – Związkiem Pobożnym (wrzesień), obie formalnie wierne królowi, ale mocno zanarchizowane, co pogłębiło chaos na zapleczu frontu, ponieważ do licznych wówczas bandyckich kup swawolnych, zwanych też hultajstwem, dołączyli rabusie wojskowi, bez skrupułów grabiący kogo i co się dało. W październiku tr. król Jan Kazimierz wkroczył z wojskiem do Wilna, odzyskując mocno zrujnowane i wyludnione miasto po 6 latach moskiewskiej okupacji. Dnia 4 listopada 1661 r. Moskwa poniosła klęskę w bitwie pod Kuszlikami, ale wojska litewskie – jak nieraz bywało w XVII w. – wycofały się z walki i kampanię roku 1661 zakończono. Ostatnim jej akordem było zdobycie obu zamków wileńskich (dolnego i górnego) przez Bogusława Radziwiłła w dniu 3 grudnia.

 

Rok 1662 to czas stagnacji na froncie moskiewskim, nie doszło wówczas do większych starć.

Rok 1663. W sierpniu tr. Jan Kazimierz wyruszył ponownie na front moskiewski. Chodziło o wymuszenie pokoju na osłabionej już polskimi sukcesami Rosji, ale także o zwiększenie szans dworu w Warszawie na wprowadzenie w życie elekcji vivente rege – zob. rozdział o rokoszu Lubomirskiego.

Rok 1664. W kampanii tej unikano walnej bitwy, starając się nakłonić Rosję do rozmów pokojowych. Wojska polsko-litewskie zamknęły się w ufortyfikowanych miastach, a w końcu odstąpiły od wszelkich działań.

 

Rok 1665. Rok ten nie przyniósł żadnych istotnych wydarzeń na froncie moskiewskim.

Rok 1666. W grudniu tr. hetman zaporoski Piotr Doroszenko – równie antypolski, jak antyrosyjski – poddawszy się Tatarom i Turkom, rozbił pod Ścianą i Braiłowem na Bracławszczyźnie 6-tysięczny korpus koronny Sebastiana Machowskiego, a Tatarzy – odciągnięci przez Kozaków od aliansu z RP – wzięli dowódcę do niewoli. Wydarzenie to przyspieszyło zawarcie rozejmu z Moskwą, jednak osłabiło pozycję negocjacyjną strony polsko-litewskiej, gdyż nad Rzeczpospolitą zawisła groźba wojny z Turcją, a sojusz polsko-litewsko-tatarski stał się przeszłością. Rozumiano to na Kremlu doskonale.  

   

4. Rozejm w Andruszowie z dnia 30 stycznia 1667 roku

Mimo zwycięstw polskich w „cudownym” roku Cudnowa (1660) i sukcesów w latach następnych pozycja negocjacyjna RP była słaba, państwo zrujnowane wojnami, a wystąpienie Doroszenki i Tatarów z grudnia 1666 r. pogorszyło sytuację strony polsko-litewskiej.  

Dnia 30 stycznia 1667 RP i państwo carów zawarły na trzynaście i pół roku rozejm w Andruszowie na Smoleńszczyźnie. Był on uwieńczeniem trwających z przerwami przez 19 lat wojen kozackich i wynikłych z nich wojen moskiewskich. Rzeczpospolita straciła ogromny obszar na wschodzie: sporną od dawna ziemię smoleńską z samym potężnie ufortyfikowanym Smoleńskiem, ziemię siewierską z Nowogrodem Siewierskim, ziemię czernihowską z wojewódzkim Czernihowem. Ponadto potwierdzono to, co stało się już w latach powstania Chmielnickiego: przejście pod władanie Moskwy całej Lewobrzeżnej Ukrainę (Zadnieprza) oraz leżącego na prawym (zachodnim) brzegu Dniepru Kijowa (formalnie tylko na 2 lata – de facto na stałe). Korona zachowała samo pozbawione stolicy województwo kijowskie (stolicę przeniesiono do Kaniowa). Ustalono, że obie strony muszą współdziałać w razie konfliktu z Turcją i Chanatem Krymskim. Zastrzeżono wzajemną wolność religijną dla różnych konfesji. Wkrótce też uruchomiono połączenie pocztowe RP z Rosją, co miało stanowić dowód na stabilizację stosunków pokojowych. Pokój „wieczysty” zawarto dopiero w roku 1686, po upływie terminu rozejmu (zob. dział „Rzeczpospolita <Piastów> elekcyjnych 1669-1696”).

Rozejm andruszowski 1667 i pokój „wieczysty” 1686 ugruntowały przewagę Rosji nad Rzeczpospolitą w Europie Wschodniej. Skutki tamtych wydarzeń odczuło państwo polsko-litewskie już wkrótce, gdy po latach względnego powodzenia doby Jana III zrujnowany kraj stał się u progu wieku XVIII teatrem tzw. II wojny północnej z udziałem Rosji, Szwecji i walczących przeciwko sobie królów Augusta II i Stanisława Leszczyńskiego. Od tego czasu Rosja będzie miała przemożny wpływ na sytuację polityczną w RP, co w końcu doprowadzi, z udziałem Prus i Austrii, do trzech rozbiorów w latach 1772, 1793 i 1795.