Powstanie Chmielnickiego i dalsze walki z Kozakami 1648-1668


Powstanie kozackie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego na Ukrainie i relacje polsko-ukraińskie do abdykacji króla Jana Kazimierza

(1648-1668)

 

1. Przyczyny wybuchu powstania Chmielnickiego na Ukrainie w 1648 roku

 

Sytuacja na Ukrainie, po serii wcześniejszych powstać kozackich, była od kilku dekad napięta, a tym razem do wybuchu wystarczyła iskra zapłonowa – wiadomość, że nie dojdzie do oczekiwanej na Siczy Zaporoskiej korzystnej dla Kozaczyzny wojny Rzeczypospolitej z Turcją.

 

Kozacy Zaporoscy (Zaporożcy, Niżowcy) to pierwotnie chłopska i częściowo miejska ludność osadnicza, korzystająca z przyznanych im początkowo znacznych swobód – obniżek pańszczyzny, danin i czynszów oraz rozmaitych wolnizn, zamieszkująca na pograniczu tzw. Dzikich Pól, za którymi rozciągały się aż do Morza Czarnego tereny tatarskiego Chanatu Krymskiego rządzonego przez dynastię Girejów. Kozacy gromadzili się na Niżu, czyli w dolnym biegu Dniepru, za progami rzeki, za porohamy – stąd nazwa Zaporoże. Szybko tworzyli struktury wojskowe (kolejne tzw. Sicze Zaporoskie, z najsławniejszą na wyspie Chortyca), gdyż na odludnych niebezpiecznych obszarach konieczna była permanentna gotowość do walki z Tatarami, Turkami, Połowcami, Pieczyngami, Mołdawianami czy Moskwą. Geneza pojęcia „Kozak”, prócz Ukraińców określającego także grupy zmilitaryzowanej osadniczej ludności rosyjskiej (moskiewskiej) znad Donu, z Kubania, spod Astrachania (ujście Wołgi) i z Syberii, jest sporna i aż do dziś niejasna.  

 

Latyfundyści magnaccy pochodzenia zarówno ruskiego, jak i polskiego, dominujący od Unii Lubelskiej (1569) na Ukrainie – kiedy to Litwa utraciła te tereny na rzecz Korony Polskiej, chętnie sprowadzali do pracy i kolonizacji pustek niezadowolonych ze wzrostu obciążeń pańszczyźnianych, danin, czynszów i osobistego poddaństwa rolników z odległych terenów. Osadników uzupełniała ludność zbiegła spod powszechnego w Koronie i Litwie szlacheckiego ucisku. Kozakami stawali się przeważnie prawosławni Rusini, niechętni wprowadzanej od 1596 roku Unii Brzeskiej, podporządkowującej cerkiew (prawosławie, ortodoksja, wiara grecka) Rzymowi (Unia, grekokatolicyzm). Prócz Rusinów znaczną część Kozaków stanowili zbiegowie i osadnicy chłopscy etnicznie polscy oraz niewielkie grupy innych żyjących w RP nacji. Ludzi tych łączyło wiele wspólnego. Nade wszystko umiłowanie swobody, łatwiejszej do osiągnięcia w ukraińskim stepie, z dala od pańskiego dworu czy pałacu, ale też od rygorów życia rodzinnego (Kozacy często nie zakładali rodzin). Poza tym ograniczony, czasem czysto teoretyczny wymiar obowiązków, z reguły szybko porzucanych. Także struktura wojskowa i wysoka sprawność fizyczna osiągana w nieustannych pieszych i konnych starciach – Kozacy byli mistrzami pieszej walki w taborze wozów oraz strzelectwa. Wreszcie, choć to może najistotniejsze, religia prawosławna, przejmowana na Siczy także przez ludzi polskiego pochodzenia, a stanowiąca o odrębności wobec nietolerancyjnego, zaborczego katolicyzmu, zwalczającego, prócz nowej łacińskiej „herezji” – Reformacji, także starą „herezję grecką” – prawosławie.

 

Widząc skuteczność Kozaków w trakcie licznych walk, zwłaszcza w toku wypadów na posiadłości tureckie nad Morzem Czarnym (słynne ekspedycje żaglowych łodzi, czajek, nawet pod sam Stambuł), królowie Zygmunt III Waza i jego syn Władysław IV stworzyli tzw. rejestr Kozaków. Kozacy rejestrowi, z reguły niezbyt liczni (w 1625 r. tylko 6 tys.), walczący w szeregach wojsk koronnych (m.in. Chocim 1621 r. pod hetmanem Piotrem Konaszewiczem Sahajdacznym), mieli znacznie lepszą sytuację od pozarejestrowych (w 1625 r. aż 30-40 tys.), traktowanych jak zbuntowani i zbiegli chłopi. Zmniejszenie i tak niewielkiego rejestru (z 8 do 7 tys. w 1635 r.) i wzrost pańszczyzny oraz danin w naturze lub – rzadziej – czynszów w latyfundiach ukraińskich wzbudziły ogromne niezadowolenie i były przyczyną kolejnego, krwawo stłumionego powstania kozackiego w 1637-38 r. (powstania powtarzały się od schyłku XVI w.). Co ciekawe większość tzw. królewiąt ukrainnych stanowili etniczni Rusini (słowo Ukrainiec, inaczej niż pojęcie Ukraina, wówczas jeszcze nie istniało), porzucający prawosławie na rzecz katolicyzmu, z rzadka na rzecz Unii. Dolewało to oliwy do ognia, a koronnym przykładem takiej postawy jest znany z Trylogii Jeremi Wiśniowiecki, lojalny wobec Korony i znienawidzony przez Kozaków Rusin, wojewoda ruski (lwowski), spolszczony niemal na pokaz i w przyspieszonym tempie, okrutny nawet ponad standardy krwawej epoki i gorliwy w dokręcaniu śruby ucisku dawnych współrodaków.

 

Władysław IV Waza (1632-1648), król jak na swe czasy tolerancyjny i otwarty – inaczej niż jego ultrakatolicki ojciec, cenił wysoko Kozaków, oni zaś uważali go za swego opiekuna i gwaranta wolności. Niestety, starania Kozaków o udział w elekcji władców i życiu sejmikowym i sejmowym Korony, nie mówiąc już o miejscach w senacie dla starszyzny siczowej (hetman i atamani), spotkały się z zażartą niechęcią polskiej szlachty i magnaterii. W 1635 r. równocześnie zmniejszono rejestr Kozaków i na północ od starej Siczy na dnieprowej wyspie Chortyca (ob. jest tu miasto Zaporoże i elektrownia Dniprogess) zaczęto budować twierdzę Kudak (ob. południowa część miasta Dniepropietrowsk), co wywołało wspomniane wyżej powstanie (1637-1638), ostatnie przed wielkim wybuchem 10 lat później. Kozacy zburzyli Kudak, ale ponieśli klęskę. Zapanował pozorny spokój na Ukrainie, który miał się okazać „babim latem” Rzeczypospolitej, wchodzącej w czas wielkich wojen i głębokiego upadku. Kiedy rozpoczęte w 1644 przygotowania wojenne króla załamały się trzy lata później, wiadomo już było, że „dziwny rok 1647” kończy epokę jagiellońsko-wazowskiej stabilizacji. Kozacy doskonale wiedzieli, że wojna z Turcją i ewentualne zdobycie Stambułu – a przynajmniej planowana likwidacja Chanatu Krymskiego i ewentualne wyzwolenie z jarzma tureckiego ludów Bałkan –  mogłyby doprowadzić do ogromnego umocnienia Niżowców, zwiększenia rejestru, a być może nawet do powstania Rzeczypospolitej Trojga Narodów – polskiego, litewskiego i ukraińskiego.

 

W roku 1647 doszło do rajdu prywatnych wojsk (tzw. milicji magnackiej) wojewody ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego na Dzikie Pola, zapewne w porozumieniu z królem, a wbrew większości szlachty. Rajd miał sprowokować Tatarów do wojny i wywołać starcie ze Stambułem. Zaporożcy, widząc, że wojny jednak nie będzie, a co za tym idzie – wzrostu ich roli w państwie, sprzymierzyli się potajemnie ze współwyznawcami i sojusznikami Wysokiej Porty Otomańskiej, Tatarami – przeciw królewiętom i niewdzięcznej Koronie. Objawił się dyplomatyczno-wojskowy talent Bohdana Zenobiego Chmielnickiego, Pisarza Wojska Zaporoskiego Jego Królewskiej Mości, czyli Kozaków rejestrowych. Człowiek ten miał również osobisty motyw – krzywdę doznaną ze strony podstarościego Daniela Czaplińskiego, lokalnego przedstawiciela polskiej władzy. Śmierć króla Władysława IV – „przyjaciela Zaporożców” – wkrótce po wybuchu powstania i po pierwszym starciu nad Żółtymi Wodami pozbawiła stronę kozacką jakichkolwiek skrupułów, także wobec aliansu z ordyńcami. Wiosną 1648 roku powstanie rozgorzało z całą mocą.

   

 

2. Pierwszy etap powstania: Żółte Wody kwiecień/maj 1648 – Korsuń maj 1648 – Piławce wrzesień 1648 – Lwów i Zamość listopad 1648 – Zbaraż i Zborów lipiec/sierpień 1649

 

Pierwsze tygodnie walk oraz ciężkie klęski nad Żółtymi Wodami i pod Korsuniem odsłoniły nieudolność wojsk koronnych i ogólną słabość wszelkich struktur szlacheckiego państwa polsko-litewskiego, przy równoczesnym potwierdzeniu stale rosnącej potęgi wojsk kozackich, cieszących się ogromnym poparciem wiejskiej i miejskiej ludności Ukrainy.

 

Dnia 29 kwietnia 1648 r. rozpoczęła się trwająca aż do 16 maja batalia nad Żółtym Wodami, na styku stepowych Dzikich Pól i terenów zamieszkałych, w miejscu gdzie wojska koronne po raz pierwszy stawiły opór Kozakom Chmielnickiego i Tatarom dowodzonym przez Tuchaj-beja (ob. miasto Żółte Wody). Wojska koronne, fatalnie dowodzone, poniosły klęskę. Zginął syn hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Potockiego, a cztery dni po klęsce, 20 maja, w nadniemeńskim Mereczu na Litwie zmarł król Władysław IV, co pogłębiło chaos. Kozacy uznali, że brak ich „ojca”, jak nazywali środkowego Wazę, daje im prawo do twardej rozprawy z królewiętami, uosabianymi przez Wiśniowieckiego, ale także przez rody Zasławskich, Potockich, Ossolińskich, Koniecpolskich, Ostrogskich, Ostrorogów, Lubomirskich, Czetwertyńskich czy Zamoyskich. Chmielnicki nadal nawoływał do uznania praw Kozaków, zwiększenia rejestru, dopuszczenia do urzędów koronnych, nieobracania Kozaków w chłopów pańszczyźnianych i uznania cerkwi prawosławnej. Głosił, że po spełnieniu tych żądań odstąpi od powstania i wyprosi Tatarów na Krym. Na próżno. Wiśniowiecki, najpotężniejszy magnat ukraiński, traktował go jak buntownika, a hetmani koronni – wielki Mikołaj Potocki i polny Marcin Kalinowski – z wojskiem królewskim zastąpili mu drogę pod Korsuniem. Dnia 26 maja 1648 r. armia koronna poniosła tu drugą klęskę, jeszcze większą niż poprzednia, a obaj hetmani dostali się do niewoli. Wojska prywatne księcia Jaremy, ostatnia licząca się siła zbrojna po stronie polskiej, rozpoczęły marsz na zachód przez północą Ukrainę – by uniknąć klęski z rąk ciągnących na Lwów i Zamość powstańców i stawić im opór na Wołyniu. Tam, prócz rodowego Wiśniowca, znajdował się nowocześnie ufortyfikowany Zbaraż, także ośrodek dóbr Wiśniowieckich.

 

Tymczasem na czele wojsk koronnych stanęli trzej regimentarze – Dominik Zasławski, Mikołaj Ostroróg i Aleksander Koniecpolski, co utrudniało dowodzenie mało zdyscyplinowaną armią. Równocześnie przystąpiono do rokowań. Ze strony polskiej prowadził je wojewoda kijowski Adam Kisiel, prawosławny Rusin. Zaporożcy nie ufali mu, niektórzy traktowali jak zdrajcę. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Z kolei Jeremi Wiśniowiecki czy np. regimentarz Aleksander Koniecpolski opowiadali się za krwawym stłumieniem powstania.

Po serii niepowodzeń polskich latem 1648 r. i zajęciu przez Kozaków ogromnych połaci Zachodniej Ukrainy wczesną jesienią doszło do haniebnej ucieczki wojsk koronnych z pola niedoszłej bitwy. Stało to się w obozie pod Piławcami w dniu 23 września. Na samą wieść – fałszywą! – o nadciągających Tatarach, którzy opuścili wcześniej Chmielnickiego, Polacy rozpierzchli się w panice. W „hańbie plugawieckiej”, jak wtedy mówiono, nie brało udziału – wbrew utrwalonemu mniemaniu – pospolite ruszenie szlacheckie, a wyłącznie wojsko zawodowe. To jedynie pogłębia rozmiary owej klęski.

 

W listopadzie 1648 r. nowym królem został młodszy przyrodni brat Władysława IV Jan Kazimierz Waza, a zarazem doszło do oblężenia Lwowa i Zamościa, znów z udziałem Tatarów. Miasto to stanowiło najdalej na zachód wysunięty punkt, do którego dotarł pochód wojsk Chmielnickiego. Obie ufortyfikowane twierdze nie poddały się Zaporożcom i ordyńcom, Lwów musiał się jednak słono okupić oblegającym. W mieście przeważała wówczas ludność polska, była także grupa ormiańska, wołoska i żydowska – a Żydzi, oskarżani o współdziałanie z panami polskimi i wyzysk ludu ruskiego, należeli do zapiekłych wrogów powstańców i nie popierali Kozaków. Nieliczni mieszczanie ruscy sprzyjający powstańcom nie byli w stanie przeważyć szali zwycięstwa. To samo dotyczyło Zamościa, zresztą ludność wiejska, tutaj już głównie polska, była mniej skłonna do poparcia Chmielnickiego niż masy chłopskie i miasteczkowe Ukrainy. Trzy lata później, z poduszczenia wysłańców Chmielnickiego, doszło wprawdzie do buntu Aleksandra Kostki-Napierskiego na Podhalu – krwawo i szybko stłumionego, a także do nieudanej próby wzniecenia buntu w kaliskiem, ale były to sytuacje wyjątkowe. Kampania roku 1648 zakończyła się wydaniem uniwersałów ogłaszających koniec wojny, zarówno przez Jana Kazimierza, jak i Bohdana Chmielnickiego. 

 

Nowy rok rozpoczął się koronacją Jana Kazimierza na Wawelu (17 stycznia 1649 r.). Powołano nowy skład regimentarzy – Andrzeja Firleja, Stanisława Lanckorońskiego i ponownie Mikołaja Ostroroga. Tymczasem Chmielnicki odrzucił tytuł hetmana kozackiego proponowany przez stronę polską. Stało się jasne, że dąży do wznowienia walk i opanowania całej Ukrainy, która miała się stać niezależnym organizmem politycznym, związanym ewentualnie aliansem z którymś z sąsiadów – Polską i Litwą, Moskwą lub Turcją. W lipcu 1649 r. doszło do oblężenia wojsk koronnych w ufortyfikowanym nowocześnie Zbarażu, przerwanym w sierpniu, po odsieczy królewskiej i bitwie pod pobliskim Zborowem, zawartą wówczas ugodą zborowską. Na mocy ugody Chmielnicki odstąpił od oblężenia Zbaraża, zaś chan tatarski Islam III Girej wycofał się z wojny, obawiając się powstania niepodległej Ukrainy – śmiertelnie zagrażającej Chanatowi Krymskiemu i nawet samej Turcji. Za te ustępstwa Polska zgodziła się na 40-tysięczny rejestr kozacki, odrzucając jednak żądania polityczne starszyzny kozackiej, chcącej korzystać z takich praw jakie kiedyś uzyskali od Korony Litwini, i nie chcąc słyszeć o ulgach gospodarczych (pańszczyzna, daniny, czynsze). Zresztą ulżenie ukraińskim chłopom nie było po myśli atamanów, esaułów czy setników, a prości Kozacy interesowali się losem chłopa tylko w zakresie rodzinnym – o ile założyli rodzinę. Raczej przeważała chęć „doścignięcia” elity i zrobienia wojskowo-szlacheckiej kariery.

 

 

3. Dalsze walki z Kozakami i Tatarami: najazd kozacko-tatarski na Mołdawię 1650 – ofensywa polska wiosną 1651 – Beresteczko czerwiec 1651 – Batoh czerwiec 1652 – Żwaniec grudzień 1653 – ugoda w Perejasławiu styczeń 1654

 

Rok 1650 nie przyniósł większych starć polsko-ukraińskich, gdyż Kozacy i Tatarzy wyprawili się na Mołdawię, lecz wiosną 1651 wojna z powstańcami Chmielnickiego wybuchła ponownie, kulminując się w wielkiej batalii pod Beresteczkiem, po której walki wznawiano jeszcze okresowo aż do schyłku 1653 roku.

 

W 1650 r. Chmielnicki i Tatarzy wyprawili się przeciwko hospodarowi Mołdawii, który musiał zapłacić najeźdźcom duży okup i obiecać wydanie swej córki za syna Chmielnickiego. Sejm roku 1650 zajął się poborem wojska, gdyż król myślał znów o wojnie z Turcją, odkładając na razie rozwiązanie problemu kozackiego.

 

W roku 1651 walki podjęto od nowa. Wiosną ofensywę rozpoczęli Polacy, a powstrzymał ją pułkownik kalnicki Iwan Bohun, jeden z legendarnych dowódców kozackich. Równocześnie od hospodara zależnej od Stambułu Mołdawii, pokonanego rok wcześniej przez Chmielnickiego i Tatarów, król Jan Kazimierz dowiedział się, że Turcja zamierza wesprzeć Kozaków przeciw Polsce. Powrót Tatarów na pole walki także był już przesądzony. Wobec tej groźby król, nienajlepszy polityk, ale znakomity dowódca wojskowy, przejął inicjatywę i w walnej batalii pod Beresteczkiem na zachodnim Wołyniu, w dniach 28-30 czerwca 1651 roku, rozbił potężną armię kozacko-tatarską. Siódmego lipca 1651 r. doszło do rzezi Kozaków po zajęciu przez Polaków ich taboru.

 

Do tłumienia powstania ukraińskiego ogarniającego poleskie rejony nad Prypecią od Mozyrza po Pińsk, zamieszkałe przez ludność białoruską i należące wraz z etniczną Białorusią do Wielkiego Księstwa Litewskiego, włączyła się w 1651 r. regularna armia litewska. Pod Czernihowem na północnej Ukrainie znany z kart Trylogii Janusz Radziwiłł, wówczas hetman polny litewski, pokonał zapędzających się daleko na północ Zaporożców. Wkrótce pod Białą Cerkwią, na południowy zachód od Kijowa, połączone siły Korony i Litwy stoczyły nowy bój z Chmielnickim. Litwini pokonali Kozaków, lecz hetmani koronni odmówili ataku na tabor zaporoski. Takich nieporozumień litewsko-koronnych, łącznie z opuszczaniem pola bitwy, było w XVII wieku co niemiara. Po tej bitwie zawarto ugodę w Białej Cerkwi, głównie dzięki staraniom Adama Kisiela, kontrowersyjnego dla Kozaków wojewody kijowskiego. Rejestr kozacki ograniczono do 20 tys., a samodzielne państwo zaporoskie miało się ograniczyć do terytorium województwa kijowskiego Korony Polskiej. W tymże 1651 r. moskiewski sobór ziemski podjął tajną decyzję o przyłączeniu Ukrainy do Rosji, która wkrótce miała zmienić obraz sytuacji na terenach objętych powstaniem. 

 

W 1652 r. Chmielnicki obsadził wojskiem województwo czernihowskie Korony na północy Ukrainy, łamiąc ugodę białocerkiewską ograniczającą jego władzę wyłącznie do województwa kijowskiego. Szykował się wtedy do kolejnej wyprawy na hospodara Mołdawii i tym pokrętnie tłumaczył swój czyn. Dnia 2 czerwca 1652 r., pod Batohem na południowo-wschodnim Podolu, nad rzeką Boh (województwo bracławskie), doszło do ciężkiej klęski wojsk koronnych pod wodzą hetmana Mikołaja Kalinowskiego. Kozacy i Tatarzy pobili Polaków wskutek nieudolności wodza, a jeńcy zostali wyrżnięci w pień. Korona straciła tego dnia połowę stanu zawodowego wojska! Wśród ściętych był Marek Sobieski, brat przyszłego króla Jana III.

 

Ostatnim okresem większych starć z Bohdanem Chmielnickim był schyłek roku 1653. Zaporożcy wyprawili się jesienią do Mołdawii, gdzie tym razem pobiły ich wspierające pobratymczych Mołdawian wojska wołoskie. Obu rumuńskim księstwom wsparcia udzielili także Węgrzy z Księstwa Siedmiogrodu, podobnie jak Mołdawia i Wołoszczyzna zależnego od Stambułu. W tym samym roku Moskwa ogłosiła ponowną decyzję soboru ziemskiego o przyłączeniu Ukrainy do państwa carów. W ślad za tym poszło wypowiedzenie wojny Rzeczypospolitej, która – z przerwą w latach 1656-1658 – potrwa aż do roku 1667, do rozejmu w Andruszowie i utraty przez RP ogromnych obszarów wraz z całym Zadnieprzem, Kijowem, Czernihowem i Smoleńskiem. 

 

Pod koniec roku 1653 w opałach znalazł się król Jan Kazimierz. Okrążony przez Kozaków i Tatarów w umocnionym obozie pod Żwańcem nad Dniestrem, na zachodnim Podolu, niedaleko Chocimia i Kamieńca, musiał w dniu 17 grudnia 1653 r. zawrzeć kolejną ugodę, powtarzającą korzystne dla Zaporożców ustalenia ze Zborowa (40-tysięczny rejestr kozacki). 

 

Rok 1654 zaczął się dla Rzeczypospolitej fatalnie. Dnia 18 stycznia na wielkiej radzie w Perejasławiu Kozacy z Chmielnickim na czele poddali Ukrainę Moskwie. Skutki tej decyzji, trwające właściwie do dziś, rozpoczynają nowy okres – wojnę polsko-moskiewską lat 1654-1667. Ukraina będzie w niej już tylko przedmiotem, jedynie okresowo i bezskutecznie próbując wrócić do podmiotowości. Ponad sto lat później podobny los spotka Polskę i Litwę, których upadek spowoduje, wraz z Prusami i Austrią, potężne już wówczas Imperium Rosyjskie.  

 

      

4. Relacje polsko-ukraińskie od ugody perejasławskiej do abdykacji Jana Kazimierza (1654-1668)

 

Z burzliwego okresu wojny z Moskwą 1654-1667 i ostatniego roku panowania króla Jana Kazimierza przedstawiamy tu jedynie fakty ściśle dotyczące stosunków polsko-ukraińskich, gdyż wojnę RP z państwem Romanowych opisujemy osobno.

 

Latem 1654 r. armia kozacka pod wodzą Iwana Zołotareńki – mianowanego wodzem wyprawy przez Chmielnickiego – wkroczyła na Litwę, wspierając trzy armie moskiewskie – cara Aleksego Michajłowicza Romanowa, Wasyla Szeremietiewa i Aleksego Trubeckiego. Kozacy Zołotareńki brali udział w walkach z armią litewską Rzeczypospolitej na obszarze Wielkiego Księstwa Litewskiego, które stało się głównym teatrem wojennym. W lipcu 1654 r. RP zawarła sojusz z Chanatem Krymskim wymierzony przeciwko Kozakom i Moskwie.

 

Początek roku 1655 przyniósł zwycięstwo połączonych sił polsko-tatarskich nad Kozakami i Moskwą w pięciodniowej bitwie pod Ochmatowem (29 stycznia – 2 lutego). Jesienią 1655 r. w bitwie pod Jezierną wojska polsko-tatarskie pokonały Kozaków dowodzonych tym razem przez samego Bohdana Chmielnickiego. Po bitwie przywrócono formalnie zwierzchnictwo Korony i króla Jana Kazimierza nad Zaporożcami oraz zobowiązano ich do wspierania RP w wojnie z Moskwą i ze Szwedami, którzy od lata 1655 r. pustoszyli zachodnie połacie państwa polsko-litewskiego.

 

Rok 1656, pełen walk ze Szwedami, Brandenburgią i Moskwą, nie przyniósł większych starć polsko-kozackich. Należy jedynie odnotować traktat w Radnot z 6 grudnia, zawarty przez Szwecję, Brandenburgię, Siedmiogród, Bogusława Radziwiłła i Bohdana Chmielnickiego, a przewidujący podział (rozbiór) Rzeczypospolitej między sygnatariuszy układu.

 

Kolejny 1657 rok przyniósł dwa istotne wydarzenia. W dniu 16 maja został zamordowany przez Kozaków w Janowie Poleskim jezuita i misjonarz Andrzej Bobola, obecnie święty i jeden z patronów Polski. Przyczyną zabójstwa była skrajna niechęć prawosławnego ludu ukraińskiego do wszelkich prób misyjnego nawracania na katolicyzm czy zmuszania do przejścia na Unię (grekokatolicyzm). W tym samym roku, dnia 6 sierpnia, zmarł Bohdan Chmielnicki. Jego formalnym następcą został syn Jerzy, jednak faktyczną władzę hetmana zaporoskiego sprawował Iwan Wyhowski, a rolę kluczowego polityka ukraińskiego odgrywał Jerzy Niemirycz.

 

Dnia 16 września 1658 r. w Hadziaczu zawarto ugodę polsko-kozacką. Przewidywała powstanie trójczłonowej Rzeczypospolitej, złożonej z Korony, Wielkiego Księstwa Litewskiego i Księstwa Ruskiego (de facto państwa ukraińskiego). Znienawidzona Unia Brzeska z 1596 roku, poddająca obrządek wschodni pod władzę papieża – dopiero po wiekach zniewolenia grekokatolicyzm zaczęto traktować na Zachodniej Ukrainie jako własną religię – miał odejść do przeszłości, a religia prawosławna miała być odtąd niepodzielnie panującym wyznaniem w Księstwie Ruskim RP. Niestety, idea hadziacka, mogąca uratować Rzeczpospolitą przed upadkiem, praktycznie nie weszła w życie. Było już za późno na rozwiązanie nabrzmiałej kwestii ukraińskiej.

 

Sejm roku 1659 ratyfikował w maju ugodę hadziacką, wyłączając z niej jednak zapisy religijne i ograniczając znów o połowę liczebność kozackiego rejestru. W dniach 7-8 lipca 1659 r. armia kozacka Wyhowskiego, wsparta przez wojska koronne i Tatarów, pokonała armię moskiewską w bitwie pod Konotopem. Wkrótce potem Kozacy zbuntowali się przeciw Wyhowskiemu i aliansowi z Warszawą. Władzę hetmańską, tym razem realną, przejął nieudolny Jerzy Chmielnicki, syn Bohdana, a Jerzy Niemirycz – faktyczny zwierzchnik powołanego w Hadziaczu Księstwa Ruskiego – zginął w wewnętrznych walkach między kozackimi stronnictwami. W październiku w Perejasławiu odnowiono ugodę między Moskwą a Zaporożcami. Tym razem ograniczono autonomię Ukrainy w ramach państwa rosyjskiego, co nieuchronnie prowadziło do eskalacji wojny RP z carem Aleksym Michajłowiczem Romanowem.

 

Wiosną 1660 roku na Ukrainę wkroczyła armia moskiewska pod wodzą kniazia Wasyla Szeremietiewa, uzupełniając wcześniejszą ofensywę kniazia Iwana Chowańskiego na Białorusi. Po stronie rosyjskiej walczyły też posiłki zaporoskie. Dnia 14 września 1660 r. armia ta została pokonana przez wojska koronne dowodzone przez hetmanów wielkiego Stanisława Rewerę Potockiego i polnego Jerzego Lubomirskiego w bitwie pod Lubartowem na Ukrainie. Wkrótce potem, w dniu 7 października pod Słobodyszczami, Jerzy Lubomirski rozbił Kozaków idących na odsiecz okrążonym pod Cudnowem Rosjanom. W dniu 17 października zawarto ugodę polsko-kozacką na warunkach zbliżonych do tej z Hadziacza, by odciągnąć stronę ukraińską od wspierania Moskwy. Niedługo potem armia koronna pod wodzą obu hetmanów, a wspierana przez Tatarów, rozbiła siły Szeremietiewa oblężone pod Cudnowem, a jeńców rosyjskich Polacy wydali ordyńcom w jasyr. Wydarzenia te doprowadziły do wybuchu wojny domowej między Kozakami Prawobrzeżnej (propolskiej) i Lewobrzeżnej (promoskiewskiej) Ukrainy.

 

Lata 1661 – 1665, okres kontynuacji wojny RP z Moskwą, planów reformatorskich dworu królewskiego oraz początku rokoszu Lubomirskiego, nie przyniosły istotnych wydarzeń ani znaczniejszych starć zbrojnych między stroną polską a kozacko-ukraińską.

 

W grudniu 1666 roku nowy hetman zaporoski Piotr Doroszenko, w sojuszu z odciągniętymi od Polski Tatarami, rozbił stacjonujące na Ukrainie 6-tysięczne wojska koronne, dowodzone przez Sebastiana Machowskiego, w bitwie pod Ścianą i Braiłowem (woj. bracławskie). Machowski trafił do tatarskiej niewoli.

 

Dnia 30 stycznia 1667 RP i państwo carów zawarły rozejm w Andruszowie na Smoleńszczyźnie. Był on uwieńczeniem trwających z przerwami przez 19 lat wojen kozackich i wynikłych z nich wojen moskiewskich, które, z przerwą w latach 1656-1658, ciągnęły się od roku 1654. Rzeczpospolita straciła ogromny obszar na wschodzie: ziemię smoleńską ze Smoleńskiem na pograniczu Wielkiego Księstwa Litewskiego i Moskwy, siewierską z Nowogrodem Siewierskim, czernihowską z wojewódzkim Czernihowem, Lewobrzeżną Ukrainę (Zadnieprze) oraz Kijów – zachowując samo województwo kijowskie (formalnie na 2 lata, jednak Kijów już nigdy nie powrócił do Polski). Jesienią 1667 r. hetman Jan Sobieski w bitwie pod Podhajcami rozbił wojska kozackie Doroszenki i wspierających je Tatarów, odnosząc swoje pierwsze sławne zwycięstwo. Dnia 16 października doszło do układu polsko-tatarskiego, wymierzonego przeciw aspiracjom kozackim. Trzy dni później, 19 października, zawarto ugodę z Doroszenką, na mocy której Kozacy zostali ponownie podporządkowani Rzeczypospolitej.

 

Rok 1668 – rok abdykacji Jana Kazimierza w dniu 16 września – nie przyniósł ważniejszych wydarzeń na Prawobrzeżnej Ukrainie (należącej do Korony), gdzie władzę hetmańską nadal sprawował Piotr Doroszenko.